Wizz Air przestał być tylko tanią linią lotniczą - od początku lipca układa też całe wakacje, a za planowanie bierze się u niego sztuczna inteligencja.
Węgierski przewoźnik uruchomił platformę o nazwie WIZZ Holidays i sprzedaje ją pod hasłem "Unpackage Yourself". W praktyce chodzi o to, żeby w jednej rezerwacji upchnąć lot, hotel i transfer z lotniska, bez otwierania piętnastu kart w przeglądarce i żonglowania terminami. Zamiast wpisywać konkretne miasto, możesz rzucić systemowi ogólną myśl - "Egipt", "narty", "Wyspy Kanaryjskie" - a on dobierze propozycje do twojego budżetu i wolnych dni.
Najciekawiej robi się przy funkcji "Anytime Anywhere", pomyślanej dla tych, którzy wiedzą tylko tyle, że chcą gdziekolwiek wyjechać. Masz kilka dni urlopu, jakiś budżet i zero pomysłu - platforma przekopuje całą siatkę połączeń Wizz Aira i podsuwa, dokąd opłaca się polecieć. Jest nawet opcja, która mnie rozbawiła: możesz wpisać miejsca, do których nie chcesz jechać, a algorytm je pominie. Widać wyraźnie inspirację tymi wszystkimi rolkami w stylu "kraje, do których nigdy nie wrócę".
Do tego dochodzi coś, czego klasyczne biura podróży zwykle nie robią - podróże po kilku miastach naraz. System pozwala ułożyć jeden wyjazd z odwiedzinami maksymalnie czterech miast, łącząc je samolotami, ale też pociągami czy autobusami. Zamiast wracać drogim biletem z tego samego lotniska, możesz wrócić z innego miasta, po drodze zaliczając kolejny przystanek.
I tu mała, praktyczna dygresja. Jeśli AI faktycznie wyśle cię w trasę po trzech czy czterech miastach, to na miejscu przyda ci się coś, co oprowadzi cię po nich bez wynajmowania przewodnika na każdą godzinę. Sam, kiedy już chodzę po nowym mieście, włączam sobie audioprzewodnik z Travio.pl - słucham historii uliczek i zabytków we własnym tempie, a nie gapię się w Wikipedię na telefonie. Przy wyjeździe skaczącym po kilku miastach to różnica między "zaliczyłem" a "naprawdę je poznałem".
Skądś to znamy
Zanim jednak uznamy WIZZ Holidays za rewolucję, warto cofnąć się o kilka lat. Wizz Air już raz próbował być kimś więcej niż przewoźnikiem - w 2013 roku ruszyło Wizz Tours, internetowe biuro podróży sprzedające pakiety lotów z noclegami. Projekt po cichu zamknięto z końcem 2018 roku, a oficjalny powód brzmiał znajomo: firma chce się skupić na tym, co potrafi najlepiej, czyli na lataniu.
Tym razem układ jest inny. Wizz Air zostaje przy lotach, a za hotele, transfery i całą papierologię odpowiada zewnętrzny, licencjonowany partner - agencja Tryp.com. To ona formalnie obsługuje transakcję i bierze odpowiedzialność za elementy, które nie są lotem. Z pakietu można się wycofać do dwóch dni przed wyjazdem i w ramach opcji Tryp Flex odzyskać 80 procent kosztów.
Dla nas w Polsce to nie jest odległa ciekawostka. Wizz Air jest drugim największym przewoźnikiem w kraju, zaraz za Ryanairem, a od października wchodzi z połączeniami do Egiptu z Modlina, Gdańska, Katowic i Krakowa - kierunek, który przez lata był domeną czarterów i klasycznych biur. Nowe trasy i nowa platforma spinają się w jedną całość: linia chce, żebyś kupił u niej nie sam bilet, ale cały urlop.
Zanim klikniesz "rezerwuj"
Brzmi wygodnie i pewnie dla wielu osób takie będzie. Warto tylko pamiętać, że to wciąż low-cost, a przy low-costach diabeł siedzi w drobnym druku. Cena, która świeci na pierwszym ekranie, potrafi urosnąć przy bagażu, wyborze miejsca, standardzie hotelu, wyżywieniu czy warunkach anulowania. Nie wiadomo też na razie, czy obsługa klienta ruszy po polsku - a to bywa kluczowe, gdy hotel zrobi overbooking albo transfer odjedzie ci sprzed nosa. Przy trasach po kilku miastach dochodzi jeszcze ryzyko zbyt krótkich przesiadek.
Dlatego zanim dasz się ponieść "inteligentnemu" pakietowi, zrób jedną rzecz, którą robi każdy rozsądny podróżnik: sprawdź, czy to faktycznie tańsze. Czasem sam lot wyszukany osobno - choćby przez porównywarki w stylu TaniLocik.pl - plus nocleg zaklepany oddzielnie wychodzi korzystniej niż gotowa paczka. AI potrafi zaoszczędzić mnóstwo czasu, ale ostatnie słowo i tak warto zostawić sobie.
Czy WIZZ Holidays podbije rynek, czy powtórzy los Wizz Tours - zobaczymy po sezonie. Na razie jedno jest pewne: planowanie wakacji właśnie zrobiło się o kilka kliknięć krótsze, a granica między tanią linią a biurem podróży zrobiła się cienka jak nigdy.
Zwiedzaj te miejsca z audioprzewodnikiem
Travio działa na całym świecie — ponad milion nagrań audio, zawsze pod ręką, bez przewodnika.