Kiedy tania linia wchodzi gdzieś naprawdę na poważnie, zwykle poznaje się to po jednym szczególe: zaczyna trzymać w danym kraju samoloty na stałe. Dokładnie to robi teraz Wizz Air w Hiszpanii. 8 lipca węgierski przewoźnik ogłosił, że otwiera swoje pierwsze w historii bazy nad Morzem Śródziemnym - w Walencji od 2 listopada i w Madrycie dzień później. A przy okazji zrobi coś, czego przez 22 lata obecności w tym kraju nie robił ani razu: zacznie latać wewnątrz Hiszpanii, między hiszpańskimi miastami.

To nie jest kosmetyczna zmiana rozkładu. Wizz Air jest dziś trzecią największą linią w Europie, a Hiszpania stała się dla niego jednym z najważniejszych placów budowy. Na start w obu bazach staną cztery Airbusy A321neo - po dwie maszyny w każdej. Efekt? W Walencji przewoźnik zwiększa swoją ofertę o 76 procent, do 3,6 miliona miejsc rocznie i 23 tras do ośmiu krajów. W Madrycie rośnie o 48 procent, do 4,8 miliona miejsc i 27 połączeń do dwunastu krajów. Do tego około 150 nowych etatów dla pilotów i personelu pokładowego. Jak na rynek, na którym rządzi Ryanair, to spore wejście z buta.

Cała ta ofensywa to blisko dwadzieścia nowych tras w skali Europy, a jej serce bije właśnie w Hiszpanii. Najciekawsze jest to, dokąd te samoloty polecą. Wizz do tej pory dowoził pasażerów do Hiszpanii z zewnątrz - teraz zszywa ją od środka. Z Walencji ruszą codzienne rejsy na Majorkę i do Bilbao, a poza tym połączenia do Asturii, Santander i Santiago de Compostela. Z Madrytu polecimy między innymi do Asturii, na Majorkę i do Santiago. Bilbao dorzuca do tego trasy do Malagi i Santiago. Na mapie linii pojawiają się przy tym miejsca, których wcześniej tam nie było - jak Asturia z lotniskiem w Oviedo, Grenada czy Almeria.

Brytyjczycy też mają swój kąsek: z podlondyńskiego Luton wystartują pod koniec października loty do Malagi, Asturii i Grenady, a ceny zaczynają się od 17,99 funta. I tu dochodzimy do rzeczy, która powinna zainteresować nas nad Wisłą. W tej samej fali nowości Wizz otwiera zupełnie nową trasę Wrocław - Bilbao, dwa razy w tygodniu. Dla kogoś, kto marzył o Kraju Basków, pintxos w barach starego miasta i muzeum Guggenheima bez przesiadek, to konkretna zmiana.

Więcej przewoźników na tych samych trasach to zwykle dobra wiadomość dla naszych portfeli - pod jednym warunkiem: że chce nam się sprawdzić, kto akurat leci taniej. Bo diabeł jak zawsze siedzi w bagażu, dopłatach za miejsce i godzinie wylotu, a nie w cenie z pierwszego ekranu. Do porównywania tego wszystkiego obok siebie służy zresztą TaniLocik.pl, gdzie ceny z różnych linii widać na jednej liście. Przy takiej hiszpańskiej ofensywie warto tam zaglądać częściej niż zwykle.

Bo choć do Grenady czy Santiago poleci się dziś śmiesznie tanio, prawdziwa wartość takiej wyprawy zaczyna się dopiero na miejscu - gdy stajemy pod murami Alhambry albo na placu przed katedrą, do której od wieków schodzą pielgrzymi Camino. Warto wtedy mieć w uchu audioprzewodnik, choćby z Travio.pl, bo bez opowieści o tym, na co się właśnie patrzy, połowa tych miejsc zamienia się w ładne tło do zdjęć i nic więcej. Andaluzja czy Galicia to akurat regiony, w których historia potrafi wciągnąć bardziej niż niejeden serial.

Sam Wizz nie ukrywa, że apetyt ma większy. Razem z bazami rusza w Hiszpanii pakietowa platforma WIZZ Holidays - lot, hotel i transfer w jednej rezerwacji - a prezes József Váradi mówi wprost, że to "dopiero początek" ambicji linii w tym kraju. Jeśli tak wygląda rozgrzewka, kolejne miesiące na hiszpańskim niebie zapowiadają się gorąco. I to niekoniecznie tylko z powodu pogody.

🎧

Zwiedzaj te miejsca z audioprzewodnikiem

Travio działa na całym świecie — ponad milion nagrań audio, zawsze pod ręką, bez przewodnika.

Wypróbuj →