Przez ostatnie miesiące internet obiegały nagłówki o tym, że Unia Europejska "zakazała opłat za bagaż podręczny". Wiele osób uwierzyło, że niedługo będzie można wsiąść do samolotu tanich linii z kabinówką i nie dopłacać ani euro. Teraz, kiedy znamy ostateczny tekst przepisów, wiadomo, że rzeczywistość jest inna. W kilku miejscach jest nawet ciekawsza, niż sugerowały te tytuły.

Chodzi o rozporządzenie (UE) 2026/2202. Przyjęto je 16 września, a 2 października opublikowano w Dzienniku Urzędowym UE. Nie zastępuje ono słynnego rozporządzenia 261/2004, tylko je gruntownie nowelizuje. To największa zmiana praw pasażerów od dwóch dekad, wynegocjowana po 13 latach przepychanek. Nowe zasady zaczną obowiązywać 23 października 2027 roku, więc linie lotnicze mają rok na przygotowanie.

Odszkodowania zostają takie, jakie były

Zacznijmy od tego, czego się najbardziej obawiano. W trakcie negocjacji kraje członkowskie naciskały na wyraźne podniesienie progu opóźnienia, od którego należy się odszkodowanie, i na obniżenie samych kwot. Ostatecznie się to nie udało. Nadal obowiązuje próg trzech godzin opóźnienia w dotarciu do celu, a odszkodowanie wynosi 250, 400 lub 600 euro w zależności od dystansu. Bez zmian zostaje też prawo do posiłków i napojów podczas długiego czekania oraz do hotelu, gdy trzeba zostać na noc.

Jest za to nowość, którą łatwo przeoczyć: termin. Na złożenie wniosku o odszkodowanie pasażer będzie miał dziewięć miesięcy od daty lotu. To jedno z ustępstw na rzecz linii lotniczych, bo w niektórych krajach na dochodzenie roszczeń było dotąd nawet kilka lat. W zamian przewoźnik w ciągu 96 godzin od zakłócenia musi przesłać jasną instrukcję, jak złożyć wniosek, a potem ma 30 dni na wypłatę albo uzasadnienie odmowy.

Co z tą walizką?

W samolocie gwarantowany za darmo będzie jeden przedmiot osobisty, czyli torebka, torba na laptopa albo mały plecak, o wymiarach do 40 x 30 x 15 cm, mieszczący się pod siedzeniem przed nami. Zamieszanie wzięło się stąd, że na wcześniejszym etapie prac pojawiała się wersja przepisów, w której darmowa była także walizka kabinowa do 7 kg. Do ostatecznego tekstu ten zapis się nie dostał.

Zmienia się natomiast sposób pokazywania cen. Linie i pośrednicy będą musieli na starcie rezerwacji domyślnie pokazywać taryfę, która zawiera bagaż kabinowy. Tańsza opcja bez walizki nadal może istnieć, ale porównywanie cen ma przestać przypominać grę w trzy kubki.

Trzy godziny i bierzesz sprawy w swoje ręce

To najważniejsza zmiana w całym rozporządzeniu, choć mówi się o niej najmniej. Jeśli lot zostanie odwołany, a pasażer zdecyduje się kontynuować podróż, linia ma trzy godziny na zaproponowanie sensownej alternatywy. Jeśli tego nie zrobi, pasażer może sam zorganizować dalszą podróż, a przewoźnik musi mu oddać poniesione koszty, nawet do czterokrotności ceny biletu. Warunek jest taki, że wydatki muszą być konieczne, rozsądne i adekwatne. Biznes klasa zamiast ekonomicznej raczej nie przejdzie.

Alternatywą nie musi być kolejny lot tej samej linii. Przepisy wprost dopuszczają innego przewoźnika, inną trasę, inne lotnisko, a nawet pociąg lub autobus, jeśli dzięki temu szybciej dotrze się na miejsce. Taki przymusowy objazd potrafi czasem podarować kilka godzin w mieście, którego w ogóle nie było w planie. Jeśli zamieni się to w spontaniczny spacer, dobrze mieć w telefonie audioprzewodnik, na przykład Travio.pl. Nawet krótki postój można wtedy wykorzystać na zwiedzanie z kimś, kto opowie, na co właściwie patrzymy.

Pieniądze zamiast voucherów

Kto w ostatnich latach odzyskiwał pieniądze za odwołany lot, ten wie, jak bardzo linie lubią vouchery. Nowe przepisy wyraźnie to porządkują. Zwrot za bilet ma trafić do pasażera w ciągu siedmiu dni, a voucher można dostać wyłącznie za wyraźną zgodą. Jeśli ktoś go przyjmie i nie wykorzysta w ciągu 12 miesięcy, linia musi wypłacić pozostałą kwotę w gotówce. Pojawia się też automatyczny zwrot przy przesadzeniu do niższej klasy: 30, 50 albo 75 procent ceny lotu, zależnie od dystansu.

Drobiazgi, które potrafiły zepsuć humor

Część zmian dotyczy rzeczy, za które dziś płaci się z irytacją. Literówkę w nazwisku linia będzie musiała poprawić bez opłaty. Nie wolno też będzie pobierać pieniędzy za wydruk karty pokładowej, jeśli pasażer odprawił się wcześniej, ani odmówić wejścia na pokład komuś, kto przyszedł z własnym, czytelnym wydrukiem karty wydanej elektronicznie.

Rodzice dostają gwarancję, że dziecko poniżej 14 lat usiądzie obok opiekuna bez dopłaty za wybór miejsca. Wózek będzie można zabrać aż do drzwi samolotu. Znika również tak zwana klauzula no-show, czyli praktyka anulowania lotu powrotnego, gdy ktoś nie poleciał w pierwszą stronę.

Uwięzieni na płycie lotniska

Każdy, kto kiedyś siedział w zamkniętym samolocie na płycie, czekając nie wiadomo na co, doceni ten zapis. Jeśli takie oczekiwanie na lotnisku w UE przekroczy dwie godziny, maszyna ma podjechać pod bramkę lub w inne odpowiednie miejsce i wypuścić pasażerów, chyba że nie pozwalają na to względy bezpieczeństwa. Do tego czasu przewoźnik musi zapewnić wodę, dostęp do toalet i znośną temperaturę. Same lotniska z ruchem pasażerskim będą musiały udostępnić darmową wodę pitną i stacje ładowania telefonów.

Gdzie są haczyki

Rozporządzenie po raz pierwszy zawiera konkretną listę okoliczności nadzwyczajnych, które zwalniają linię z wypłaty odszkodowania. Znalazły się na niej m.in. ekstremalna pogoda, wojna, awanturujący się pasażerowie oraz strajki personelu lotniska i kontroli ruchu lotniczego. Z jednej strony to więcej jasności. Z drugiej, linie dostały do ręki gotową ściągawkę. Prawo do opieki, czyli jedzenia i hotelu, zostaje jednak nawet wtedy.

Drugi haczyk dotyczy fanów samodzielnie składanych przesiadek. Jeśli bilety są wystawione na osobnych umowach, pośrednik będzie musiał wyraźnie poinformować, że w razie spóźnienia na przesiadkę prawa do odszkodowania, zwrotu i przekierowania nie obowiązują. Dziś też tak jest, tylko mało kto o tym pamięta.

Do października 2027 obowiązują dotychczasowe zasady. Na kolejne wakacje polecimy więc jeszcze według starych reguł, ale w następnym sezonie warto zabrać na pokład nie tylko plecak 40 x 30 x 15 cm, ale i świadomość, że po trzech godzinach bezczynności linii nie trzeba już bezradnie czekać przy bramce.

🎧

Wspierasz mnie, korzystając z Travio

Travio to mój audioprzewodnik z milionem nagrań o miejscach na świecie. Korzystając z niego, wspierasz moją pracę.

Wypróbuj →