Każdy, kto choć raz leciał tanimi liniami, zna to uczucie przy bramce - serce podskakuje, gdy pracownik linii mierzy twoją torbę w tej metalowej ramce, a ty w duchu liczysz, ile zapłacisz, jeśli nie wejdzie. W internecie od miesięcy krąży wiadomość, że ten koszmar ma się skończyć raz na zawsze, bo Unia Europejska rzekomo już zagwarantowała darmową walizkę kabinową każdemu pasażerowi. Tylko że rzeczywistość jest odrobinę bardziej pokręcona niż nagłówki sugerują.

Zacznijmy od faktów. W czerwcu 2025 roku Komisja Transportu i Turystyki Parlamentu Europejskiego jednogłośnie przyjęła projekt przepisów, które mają zagwarantować pasażerom prawo do dwóch elementów bagażu bez dodatkowych opłat - przedmiotu osobistego mieszczącego się pod fotelem oraz małej walizki kabinowej do 7 kg. Brzmi jak koniec frustracji przy bramkach, prawda? Problem w tym, że to wciąż projekt, a nie obowiązujące prawo. Parlament ma zająć się szczegółami w styczniu 2026, a konkretne wymiary walizki mają zostać dopracowane przez Komisję Europejską już po przyjęciu przepisów. Innymi słowy - jesteśmy na zaawansowanym etapie legislacyjnym, ale to jeszcze nie to samo co "już obowiązuje".

Co ciekawe, coś w międzyczasie faktycznie się zmieniło, tylko nie za sprawą Brukseli. Organizacja Airlines for Europe, zrzeszająca między innymi Ryanaira, Wizz Aira i Lufthansę, sama wprowadziła w 2026 roku minimalny branżowy standard - przedmiot osobisty o wymiarach co najmniej 40 na 30 na 15 centymetrów musi być wliczony w najtańszą taryfę każdego przewoźnika należącego do tej organizacji. To dobrowolne zobowiązanie linii, nie ustawa, ale w praktyce dla pasażera oznacza mniej więcej to samo - jedna darmowa torba pod fotel gwarantowana, niezależnie od tego, jak tani bilet kupiłeś.

W praktyce dziś, latem 2026, wygląda to tak: Ryanair i Wizz Air pozwalają za darmo zabrać torbę 40x30x20 cm, która musi zmieścić się pod fotelem. Większa walizka kabinowa, 55x40x20 lub 23 cm, wymaga już dokupienia opcji Priority albo wyższej taryfy. LOT jest w tej kwestii hojniejszy - w każdej taryfie masz zarówno przedmiot osobisty, jak i bagaż podręczny do 8 kg. Kara za przekroczenie limitu przy bramce to zwykle 25-70 euro, czyli często więcej niż sam bilet - dlatego zdecydowanie lepiej kupić dodatkowy bagaż online z wyprzedzeniem niż ryzykować dopłatę na miejscu.

Jest jeszcze jeden szczegół, o którym mało kto mówi, a który może się okazać mniej przyjemną stroną tej samej reformy. Razem z bagażowymi ułatwieniami Parlament rozważa też zmiany w zasadach odszkodowań za opóźnienia - i część z nich może być mniej korzystna dla pasażerów niż obecne przepisy. Więc zanim ktoś ogłosi całkowite zwycięstwo podróżnych nad liniami lotniczymi, warto poczekać na ostateczny kształt ustawy, bo diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach.

Co z tym zrobić już teraz, zanim cokolwiek się formalnie zmieni? Najprościej - mierzyć bagaż w domu, zanim spakujesz walizkę na wyjazd, i sprawdzać dokładny regulamin bagażowy danej taryfy przy rezerwacji, bo różnice między liniami bywają zaskakujące. Na TaniLocik.pl przy każdej ofercie staramy się jasno pokazywać, jaki bagaż jest wliczony w cenę, właśnie po to, żeby nikt nie dowiadywał się o limicie dopiero przy bramce.

A kiedy już dolecisz na miejsce z walizką, która przeszła przez sizer bez problemu, zostaje tylko kwestia, co dalej ze zwiedzaniem - i tu akurat audioprzewodnik Travio.pl bywa wygodniejszy niż papierowy przewodnik zajmujący miejsce w tym samym bagażu, który przed chwilą tak starannie odchudzałeś.

🎧

Zwiedzaj te miejsca z audioprzewodnikiem

Travio działa wszędzie po Europie — ponad milion nagrań audio, zawsze pod ręką, bez przewodnika.

Wypróbuj →