Paszport ma w Polsce dziwny status. Wiele osób go nie ma albo trzyma przeterminowany w szufladzie, bo "przecież po Unii jeździ się na dowód". To prawda, tyle że mapa miejsc dostępnych z samym dowodem jest dużo szersza niż Unia Europejska. Jest za to poszatkowana wyjątkami, które potrafią zepsuć wyjazd jeszcze przed odprawą.
Unia, Schengen i wyspy, o których mało kto myśli
Podstawa jest prosta: dowód wystarcza we wszystkich krajach Unii oraz w czterech państwach Schengen spoza niej, czyli w Norwegii, Islandii, Szwajcarii i Liechtensteinie. Dochodzą do tego mikropaństwa w rodzaju Monako, San Marino, Watykanu czy Andory.
Ciekawiej robi się na obrzeżach mapy. Wyspy Kanaryjskie, Madera i Azory to oczywiście Unia, ale niewiele osób kojarzy, że to samo dotyczy francuskich terytoriów zamorskich. Na Martynikę czy Gwadelupę na Karaibach, na Reunion na Oceanie Indyjskim albo do Gujany Francuskiej w Ameryce Południowej poleci się na zwykły polski dowód. Formalnie to po prostu Francja, tylko z palmami.
Turcja, czyli najpopularniejszy wyjątek
Dla wakacyjnego ruchu z Polski najważniejsza jest Turcja. Ambasada RP w Ankarze potwierdza, że w celach turystycznych i tranzytowych można tam wjechać na dowód. Wystarczy, że jest ważny przez cały pobyt. Dla porównania paszport musi mieć co najmniej 150 dni ważności od daty wjazdu.
Są dwa haczyki, o których mało kto wie. Pierwszy: przy odprawie na dowód tureccy pogranicznicy mogą wręczyć kartkę z datą wjazdu. Trzeba ją zachować i okazać przy wyjeździe razem z dowodem. Drugi: aplikacja mObywatel w Turcji nie jest akceptowana, więc dowód w telefonie nic tam nie znaczy.
Gruzja z warunkiem, o którym łatwo zapomnieć
Gruzja jest dla Polaków wyjątkowo gościnna. Ruch jest bezwizowy, a pobyt może trwać do roku. Według informacji polskiej placówki dowód osobisty wystarczy jednak tylko przy przylocie bezpośrednio z Polski lub z innego kraju Unii. Kto kombinuje z przesiadką w Stambule czy Dubaju, powinien zabrać paszport. Gruzja wymaga też ubezpieczenia zdrowotnego i od następstw nieszczęśliwych wypadków na co najmniej 30 tys. lari.
W samej Gruzji dowód bywa mniej praktyczny niż paszport. Sporo lokalnych urzędów i punktów usługowych respektuje głównie paszport, więc wiele osób zabiera oba dokumenty. Spacer po starym Tbilisi, gdzie łaźnie siarkowe sąsiadują z cerkwiami i balkonami jak z innej epoki, to zresztą dobry moment, żeby mieć w uszach audioprzewodnik. W Travio.pl wystarczy telefon i słuchawki, a historia mijanych miejsc opowiada się sama, w tempie spaceru.
Bałkany: wszędzie na dowód, ale nie wszędzie na tak samo długo
Albania, Serbia, Bośnia i Hercegowina oraz Macedonia Północna wpuszczają Polaków na dowód osobisty na pobyty turystyczne do 90 dni. Najwięcej zamieszania jest z Czarnogórą. Ambasada RP w Podgoricy pisze wprost, że na dowód osobisty można tam przebywać tylko do 30 dni. Dłuższy pobyt wymaga paszportu, i to ważnego jeszcze co najmniej 3 miesiące po planowanym wyjeździe. Ambasada przypomina też, że mObywatel poza Polską nie jest uznawany, a w Czarnogórze dokument tożsamości trzeba mieć zawsze przy sobie, bo za jego brak grozi grzywna.
Przy Albanii i Macedonii Północnej źródła różnią się co do tego, jak długo dowód musi być ważny po wyjeździe. Część mówi o całym pobycie, część o 90 dniach zapasu. Bezpieczniej założyć wariant ostrzejszy, bo dokument wygasający tydzień po powrocie to proszenie się o rozmowę z pogranicznikiem.
Gdzie bez paszportu nawet nie ma co jechać na lotnisko
Największa pułapka to Wielka Brytania. Od 1 października 2021 roku, po brexicie, polscy turyści wjadą tam wyłącznie na paszport. Dziś do tego dochodzi elektroniczne zezwolenie ETA, wyrabiane przed podróżą. Wyjątek dotyczy osób ze statusem osiedleńca, ale typowego turysty lecącego na weekend do Londynu już nie.
Paszport jest też potrzebny w Egipcie i Tunezji, czyli w dwóch kierunkach, które w biurach podróży sąsiadują z Turcją. Łatwo więc przenieść "tureckie" przyzwyczajenie tam, gdzie ono nie działa. Irlandia z kolei, choć nie należy do Schengen, jest w Unii i dowód honoruje. Do samego Dublina polecimy więc bez paszportu, ale już wycieczka do Belfastu albo promem do Liverpoolu oznacza wjazd do Wielkiej Brytanii.
Kilka rzeczy, które warto sprawdzić przed wylotem
Każde dziecko potrzebuje własnego dokumentu, niezależnie od wieku. Dowód musi być fizyczny, ważny i nieuszkodzony. Pęknięty laminat czy porysowany chip to wystarczający powód do kłopotów na granicy, nawet jeśli reszta rodziny przejdzie bez problemu. Dane w rezerwacji muszą zgadzać się z dokumentem co do litery, zwłaszcza przy podwójnych imionach i nazwiskach. Przed każdym wyjazdem poza Unię warto też zajrzeć na stronę polskiej placówki w danym kraju albo do serwisu Odyseusz MSZ, bo przepisy wjazdowe lubią się zmieniać bez wielkiego rozgłosu.
Wspierasz mnie, korzystając z Travio
Travio to mój audioprzewodnik z milionem nagrań o miejscach na świecie. Korzystając z niego, wspierasz moją pracę.